• +48 509 289 135

Jak to mówią, sport to zdrowie.

Mud Goats > Blog > Jak to mówią, sport to zdrowie.

Jak to mówią, sport to zdrowie.

Sosia Sty 17, 2018 0 501

Jak to mówią sport to zdrowie. Jednak każdy kto trenuje wie, że ze sportem wiążą się też kontuzje. Dopóki trenujemy wydaje nam się że jesteśmy niezniszczalni. Wystawiamy nasze ciała na różne próby, regenerujemy się i robimy plany na cały sezon do przodu. Kontuzja zazwyczaj dopada nas znienacka i niweczy nasze sportowe ambicje. Zmusza nas do tego żeby się zatrzymać i odpuścić. Daje nam kopa w tyłek i dyktuje swoje nowe warunki.

 

Moja pierwsza kontuzja miała miejsce w maju zeszłego roku, podczas Survival Race. Zabrakło mi siły w rękach i spadłam z liny z wysokości około 2 m. Przy upadku kostka wywinęła mi się  do wewnątrz powodując przeszywający ból. Z trasy zabrała mnie karetka,   diagnoza: skręcony staw skokowy. Gula wielkości jabłka na kostce zmieniła się w opuchliznę, która miesiącami nie chciała zniknąć. Praktycznie  cały  sezon  przeszedł mi koło nosa i koniec końców mam niestabilną torebkę stawową.

 

Druga kontuzja miała miejsce niecały miesiąc temu podczas jazdy na snowboardzie. Jadąc tyłem do stoku złapałam tylnią krawędzi deski i upadając podparłam się ręką. Nadgarstek przyjął na siebie cały ciężar ciała i nie wytrzymał. Rentgen pokazał podwójne złamanie kości przedramienia z przemieszczeniem. Dwie próby nastawiania kości w szpitalu,  prawdopodobna operacja, minimum 6 tygodni w gipsie i wizja rehabilitacji. Plany wystartowania w poznańskim półmaratonie zniknęły w mgnieniu oka.

 

W naszym stadzie również koza Izka zmaga się z kontuzją, która jest efektem wypadku na rowerze sprzed dwóch lat (stłuczenie więzadeł bocznych piszczelowych). Przeciążenie lewej nogi spowodowało ból w pięcie. Wizyty u lekarzy, USG, RTG nie dawały żadnej diagnozy, a zabiegi fizjoterapeutyczne żadnych efektów. Wtedy zdecydowała się na tzw. blokadę, która tymczasowo likwidowała ból. Kolejne blokady pozwoliły jej biegać przez 2 lata zapominając o kontuzji. We wrześniu podczas biegu, już bez osłonowej blokady, coś strzeliło Izie w stopie powodując potworny ból. Diagnoza: prawie całkowite zerwanie rozcięgna podeszwowego. Orteza na 6 tygodni i dalsza rehabilitacja. 6 tygodni kompletnego uziemienia w domu, poruszania się o kulach i bólu przy każdym ruchu stopy. Dzisiaj, 4 miesiące po kontuzji, Iza nadal walczy, żeby odzyskać sprawność w nodze i wrócić do treningów.

 

Z czym musisz się zmierzyć podczas kontuzji?

 

Ból

Najprostsze ruchy sprawiają ci chroniczny ból, musisz dostosować się do nowych ograniczeń fizycznych. Na szczęście jest ketonal, a z czasem ból minie.

 

Smutek

Jeżeli do tej pory prowadziłeś aktywny tryb życia i nagle nie możesz – pojawią się negatywne emocje. Można się cieszyć z tego, że uraz mógł być bardziej poważny czy rozległy, ale jednocześnie trzeba zmierzyć się z nową rzeczywistością.

 

Zależność

Ta część może być szczególnie trudna dla osób z natury “samowystarczalnych”. Kontuzja często stawia nas w pozycji zależnych od pomocy innych.  

 

Ograniczenia

Codzienne czynności mogą być teraz dla ciebie trudne. Być może nie odzyskasz już pełnej sprawności po kontuzji i będzie trzeba zweryfikować na nowo jaka forma aktywności jest dla ciebie najbezpieczniejsza, przynajmniej tymczasowo.

 

Akceptacja

Myślę, że najciężej jest zaakceptować stan, w którym jesteś. Dlaczego ja, dlaczego teraz? Najważniejsze (i jednocześnie najtrudniejsze) to pogodzić się z rzeczami, na które nie mamy wpływu i szukać nowych ścieżek i rozwiązań. Świat jest w końcu pełen niespodzianek 🙂

 

Życiowa pauza

L4, zalecenia lekarza czy rehabilitacja – jedno jest pewne: kontuzja każe ci zwolnić, albo zupełnie się zatrzymać. Musisz dać czas swojemu ciału na to żeby doszło do siebie. Dzisiaj w zabieganym trybie życia nie jest to proste. Każdy ma napięty grafik: sportowy, zawodowy, rodzinny czy też towarzyski.

 

Cierpliwość

Tygodniami, często miesiącami będziesz czekać aż sprawy wrócą “do normy” i będziesz mógł funkcjonować tak, jak dawniej. Fizjoterapeuta, który będzie z tobą pracował w trakcie rehabilitacji na pewno będzie cennym wsparciem i pomoże ci szybko stanąć na nogi.

 

Stres

Czeka cię sporo decyzji, stresu i wizyt kontrolnych. Zapewne w krótkim czasie staniesz się “specjalistą” w dziedzinie swojej kontuzji, który przeczytał każde internetowe forum na ten temat. Nieoceniony będzie lekarz, któremu zaufasz i który przeprowadzi przez cały proces.

 

Bariera psychiczna

Nawet już po wyleczonej kontuzji może pojawić się blokada nie tyle fizyczna, co psychiczna. Większa ostrożność i asekuracja oraz podświadome odciążanie kontuzjowanej części ciała. Potrzeba czasu żeby na nowo zaufać swojemu ciału.

 

Optymizm

Bez względu na rokowania bądź dobrej myśli 🙂 To najlepsza broń: zachować pogodę ducha i wiarę w to, że z czasem wszystko się ułoży. Kiedyś potraktujesz to, jako życiową lekcję i stopniowo wrócisz do tego, co kochasz.

 

Wsparcie

Wsparcie rodziny i przyjaciół pozwoli przetrwać wszystko. Otaczaj się pozytywnymi ludźmi, którzy będą trzymali kciuki za twój powrót do formy.

 

Kontuzja czy uraz to na pewno nie koniec świata, a kontuzja kontuzji nie równa. Życzę wszystkim aby wszelkie kontuzje omijały was szerokim łukiem, a jeżeli już was jakaś spotkała nie poddawajcie się i wierzcie w dobry scenariusz 🙂

 

Malwa

Scroll Up